wtorek, 14 października 2014

Duży kosz z papierowej wikliny

Pomysł był taki-duży kosz na drzewo stojący przy kominku,przygotowanie trwało chyba z dwa miesiące,zanim w ogóle się zabrałam.A rurki krecilam  w nieskończoność i też myślałam że wyplatac tak duży kosz będę tak samo długo.Ku mojemu zdziwieniu zrobiłam go przy trzech podejsciach.Z resztek dorobilam przykrywke,której nie miałam w planach,u mnie wszystko ewoluuje w trakcie pracy-nigdy nie robię tak jak wyglądał początkowy pomysł,tutaj pierwszy raz bawilam się pomalowanymi rurkami,te różnie wychodzące wzory były mega frajda: )No i efekt o niebo lepszy niż malowanie jednym kolorem gotowej pracy. Ale oczywiście ja,jak to ja,po kilku godzinach patrzenia na ów dzieło stwierdzam że mogłam to zrobić lepiej i w ładniejszych kolorach.Moja wrodzona natura zrzedy mówi mi ze będzie kolejny,lepszy: )załączam zdjęcia przed,w trakcie i po;) a zdjęcia jak już stoi na swoim miejscu jeszcze nie zrobiłam,dodam przy okazji,pozdrawiam ;)








5 komentarzy:

  1. Wspaniały, bardzo efektowny kosz, przyznam że robi wrażenie. A wieczko jest bardzo oryginalne i dekoracyjne. Pięknie go wykonałaś :0) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super kosz, oj zazdroszce Ci ja tej wikliny, oj tak

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest przepiękny! A w związku z tym, że sama mam dwie lewe ręce do papierowej wikliny to jestem pod jeszcze większym wrażeniem, że można z niej wykonać coś takiego :)
    A też tak mam, że po wykonaniu pracy wydaje mi się, że mogło być lepiej :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny jest ten kosz, a i kolorki fajnie dobrane, zresztą wszystko co z zielenią jest piękne, to mój ulubiony kolor. Pozdrowionka :-))��

    OdpowiedzUsuń