czwartek, 9 kwietnia 2015

Osłonka

W ataku przerabiania wszystkiego,co możliwe do przerobienia,dorwałam taką oto metalową osłonkę,właściwie był to pojemnik na lód z promocji piwa:P ale teraz przynajmniej się przydaje:)
Trochę na niej poszalałam,ponieważ cała jest kolażem z różnych papierów,powycinałam różne motywy i starałam się aby po podmalowaniach wyglądało na spójną całość,strasznie byłam z niej dumna,ale po jakimś czasie dostałam po nosie za pośpiech.Za szybko położyłam kolejną warstwę lakieru (jachtowy) i w jednym miejscu spuchło..lakier popękał..cóż w tym fachu pospiech jest największym wrogiem,więc moja wrodzona niecierpliwość została pohamowana:)




2 komentarze: