środa, 15 lutego 2017

Księga tajemnic

Witam Was słonecznie ☺
Dziś przedstawię Wam pudełko księgę, praca była pod zamówienie urodzinowe i wspomnę, że takie zamówienia uwielbiam. Mój styl, duża swoboda i zaufanie ze strony zamawiajacej to jest to co lubię najbardziej i w takich pracach jest całe moje serce. I mam do nich szczególny sentyment.Staralam się włożyć w tą pracę trochę magii i tajemniczości w starym,nieco mrocznym klimacie vintage.
Czy mi się udało?
Ja jestem zadowolona,miałam mega frajdę przy jej zdobieniu 😃
Pozdrawiam serdecznie



















środa, 8 lutego 2017

Kilka ujęć z mojego warsztatu

Na prośbę 😉
Często robię zdjęcia wykonanych przedmiotów w pracowni,tutaj sobie działam w moim malym kąciku.Czasami było widać co nieco i słyszałam"pokaż więcej".Do niedawna miałam swój bajzel u córki w pokoju,lecz dorastający upierdliwy dziec i nieustający szczebiot trzech papug skutecznie się mnie stamtąd pozbyli.Teksty "mamo to krzesło śmierdzi decupazem" uświadomiły mi że być może dziecko potrzebuje więcej swierzego powietrza 😂Mialam nie lada problem,bo myślałam że nie znajdzie się dla mnie w domu już miejsca.Na szczęście mój kochany i pomysłowy M postanowił mnie przenieść do garderoby... Pomyślałam że oszalał, przecież tam nie ma miejsca.Uparl się i już.Trzy dni kombinowalismy,z garderoby wynieslismy na śmietnik i do piwnicy wszystkie bardzo"potrzebne rzeczy",jak sie okazało większość wszystkiego co tam było, było bo ktoś je tam włożył,tylko po to.A jak zrobiliśmy porządek w ubraniach, okazało się że dwóch trzecich już nigdy nie założymy,ale trzymamy bo szkoda wyrzucić.Glupie ale typowo ludzkie zbieractwo.Pozbywajac się kolejnych kartonów, zdemontowal cały tył pomieszczenia, wszystkie szafy, zabudowy i półki.Zostalo dla mnie całe dwa metry kwadratowe,jednak się dało!Kilka dni montowalismy półki, szafki,jaja były przy tym jak balony, bo nieraz się okazywało że na tak małej przestrzeni trzeba wszystko bardzo dokładnie obmyslic.A to szafka się nie otwierała bo przeszkadzała półka,a to krzywo,a za ciasno,nie mieści się,a to oświetlenie za nisko,trzeba było zmieniać koncepcję kilkakrotnie.Wiec działaliśmy wspólnie klocac się przy każdej okazji 😂
Na szczęście udało się zaaranżować ten mój mały twórczy zakątek,mam wszystko pod ręką, mieszczę się póki co,jeszcze musimy domontowac resztę półek pod sam sufit na zapasy drewna , butelek i innych gadżetów do ozdabiania😃 Zdjecia zrobiłam podczas bałaganu,wiem będziecie się śmiać ale ja mam pedantyczny porządek w pracowni,każdy koralik jest w odpowiedniej przegrodce 😂

Tutaj jest czesc blatu,no i widać,że niektóre rzeczy zostawiam tylko dla siebie 😃są takie prace których za nic w świecie nie oddam jak to duże pudło w romby.W dużej szufladzie mam kostki ścierne a w małej małe farbki.Szafka wyżej wygrzebana na starociach, odnowiona i też służy na preparaty i farby.








 Tutaj jest bok szafy,ktory przemalowalam na szaro kredowka,walnelam szablony, zawieszki, ramkę i tutaj wieszam różne pierdolki,które się przewijają przez pracownię.



Są tu też prezenty wymiankowe od koleżanek po fachu 😉


Jak się dobrze przyjrzyjcie zobaczycie,że fotel też przerobiłam 😂był czarny 😃
Biała szafkę na preparaty zrobił mi moj M,sam 😃Jest super bo zajmuje mało miejsca a wchodzi to co mi pod ręką potrzebne.Wieksze gabaryty, bombki i różne różności trzymam w skrzyni pod blatem,która też została zrobiona przez mojego zdolniache.Na skrzyni mam pudło wstążek, suszarkę, wiatrak,pistolety do kleju, gumowe rękawiczki, suche i mokre chusteczki oraz mnóstwo innych narzędzi zbrodni 😀Zapomnialam ja obfocic.





 Serwetki w pudlach, segregator na papiery ,szablony i inne pierdolki.Pudelka na różne przydasie.I te trzy ostatnie wydmuszki do których małe rączki synka coraz częściej sięgają, trzech już się pozbyłam z jego pomocą 😐



 Lubię świece 😃 zawsze odpalam,kiedy pracuję,w małym pomieszczeniu ładnie pachnie i niweluje zapaszki decu😃



 A tu już bałagan z braku półek.Trzeba je w końcu zamontować.