sobota, 22 kwietnia 2017

Brudne Shabby

Pudełko, które dostałam do realizacji miało dwie wytyczne:jasne pasujące do mebli i "może jakieś pudrowe róże"😃Czyli wolna reka,to co lubię najbardziej.Postawilam na Shabby Chic mocno postarzony z motywem nieśmiertelnym róż Sagen.
Pomalowałam pudełko  gdzieniegdzie na brąz,na rantach.Nastepnie calosc na biało, po wyschnięciu zrobilam przecierki.Następnie wycielam z serwetek wzorzystych na łososiowym tle prostokąty,które zdobią każdy bok . Wymieszalam sobie kolor łososiowy jak na serwetce i pomalowałam nim resztę pudełka.Po dokladnym ,kilkukrotnym szlifowaniu i lakierowaniu matowym lakierem,kolejnym krokiem było nałożenie spękań dwuskładnikoych Pentart Fineline na calutka prace,na motywach z serwetek wypelnilam biała pasta postarzajaca a na farbie umbra w paście. Potem przykleilam zdecoupazowany w miedzyczasie owalny dekor z różami, który okleilam sznurkiem. Cała prace zabezpieczylam kilkakrotnie Lustrina jedna warstwa na dobę to maksimum, ponieważ długo się utwardza.Po skończonym lakierowaniu na brzegach serwetek namalowalam odręczne reliefy szpachlówka wymieszaną z brązową farba, aplikatorem.Na koniec upackalam i postarzylam, użyłam mnóstwo bitumu Idea, mojego ukochanego smierdziela, który szybko schnie jak na patyne.Pochlapalam kropeczki rozwodnioną farbą, uwielbiam kropeczki 💚 Nałożyłam trochę zlotego wosku metalicznego na reliefy i przykleilam narożniki, czyli odlewy z kleju na gorąco, które ostatecznie zamknęły motyw serwetki w spójną całość.Narozniki pomalowałam czarnym gesso, następnie farbami metalicznymi, woskami,potem popatynowalam.Stwierdzilam,że jest za czysto,więc znów w ruch poszła patyna,na owalu dałam solidna ilość,potem przyciemnilam miejsca przy reliefach i narożnikach i na tym zakończona kasetka prezentuje się poniżej.Milo mi się przy niej pracowało, właścicielka zachwycona i już czeka na chustecznik do kompletu 💗
Uwielbiam tą robotę 🙌💚💚









Morskie klimaty i malowanie bejcami po slojach

Witajcie 😃
Jak zwykle około czasu świątecznego zaniedbuje bloga bo robiąc większą w tym czasie ilość prac zwyczajnie nie starcza mi czasu.Postaram się to szybciutko nadrobić,dziś przychodzę do Was z walizka za którą przemierzylam cały internet 😅


Szukałam duzego,drewnianego pudełka z rączką na swoje gadżety,które już nie sposób nigdzie pomieścić.Po ostatniej przygodzie z moim dotychczasowym sklepem,w którym zaopatrywalam się w drewno, szukałam po prostu gdzie indziej.Każda z decoupazystek na pewno zna ten ból kiedy otwiera z radością paczkę,w której jest drewno bardzo bardzo kiepskiej jakości,drzazga na drzazdze, dziury, krzywulce itp....Zawsze było pięknie aż tu nagle dramat.Tlumaczenie wina przewoznika mimo,że drewno ewidentnie trzeciej jakosci.Ehh szkoda słów.Polecono mi sklep ,który na szczęście w pełni mi wynagrodzil poprzednie rozczarowanie. Bardzo uprzejma obsługa,sprawny kontakt a co najważniejsze dobrej jakości drewno i dobrze zabezpieczona przesyłka,mało tego sporo gratisów i to wszystko sprawiło,że jestem na stałe klientka sklepu.Przy okazji,jak widać drewno bez zarzutu, gladziutkie.Spodobalo mi się piękne uslojenie na wieku😃




Przy okazji przeglądając produkty w sklepie  wpadłam na pomysł żeby zrobić ta walizkę taka w morskich klimatach,kupiłam takie papiery ryżowe, wynalazlam lakier welurowy i spekania dwuskładnikowe,których wcześniej nie używałam,zaplatala sie kolejna bejca i dekorek  😇


  A tutaj gratisy... Bardzo miły gest 😃


Z pełną odpowiedzialnością polecam Hobbyroom https://www.facebook.com/HobbyRoomdecoupage/ i zapraszam na minikursik 😃

A więc jak wspominałam pokaże jak malować bejca po slojach, dlaczego? Dlatego,że to pudełko miało przepiekny rysunek drewna na wierzchu i szkoda go było zamalować.
Wybrałam niekonwencjonalne kolory,bo wcale nie z jednej gamy kolorystycznej,biała popiel i kasztan.W zamyśle miałam aby uzyskać efekt jakby piaskowca,czy skały,na której widać poszczególne warstwy piasku.Moznaby to też nazwać efektem Oreo...Tych ciastek 😂Po kolei cieniutkim pedzelkami malowałam po widocznych rysunkach drewna,na zmianę, biały,popiel, kasztan.




Bardzo łatwe 😃



W niektórych miejscach poprawiłam aby było intensywnie , kolory laczylam delikatnie pędzelkiem mokrym, delikatnie rozcieralam brzegi bejc,które pod wpływem wody zlaczyly się ładnie.I tak każdy bok.



No i co to dalej zrobić pomyślałam...Gdzie te papiery teraz przykleić?Nieraz się zapedze...Na szczęście miałam duzy owalny dekor,który uratował sytuację 😃 Pomalowałam go na biało, przykleilam i nakleilam papier.



Wymyśliłam sobie,że zrobię kompozycję z muszli,nakleilam gaze, potraktowałam ja mgiełką turkusową,farba w odcieniach morskich a następnie poprzyklejalam muszle.Potem posypalam piaskiem,miką, popatynowalam, pordzawilam i powoskowalam woskami metalicznymi.Zabezpieczylam lakierem glossy Pentart.




Potem zostało zrobienie środka bejcą,juz jednym kolorem ,i także dałam mały dekorek z resztą papieru.Przy okazji wypróbowałam spękania,które Kupiłam Opalesque crackle z Lini Craft Line  ale na bejcy wyglądają średnio,trochę mleczne ale za to na pisankach i jasnych przedmiotach są super a ponadto można lakierować je lakierem akrylowym,bo są to spękania na bazie wody,taka ciekawostka.






Czas na sesję zdjęciową 😄






Dla postarzenia użyłam sporej ilości bitumu Idea.
Troszkę pochlapana mgiełką turkusową,dekor i rączkę owinelam sznurkiem.




Części metalowe potraktowałam rdzą ekspresową w płynie.




Teraz czas na lakier welurowy-jest świetny, ultramatowy,miły w dotyku ale bardzo go mało 😃zrobiłam też transfery olejkiem ekspresowym Pentartu i jak widać efekty na zdjęciach jest to mój Must Have 😃



Z reszty papieru ryżowego zrobiłam w podobnym stylu , bardziej mixmediowym - butelkę na nalewkę a może na rum 😉





A wiec to koniec mojego eksperymentowania,ktoś dotrwał do końca?😃 pozdrawiam serdecznie 😘