niedziela, 24 stycznia 2016

Krok po kroku - chustecznik kameleon

Witajcie, na wstępie chciałabym podziękować za tak ciepłe słowa po ostatnim wpisie, jest mi niezmiernie miło,a w szczególności cieszy mnie fakt że diy się spodobało :) uskrzydlona postanowilam, że w miarę możliwości będę się z Wami dzielić moja wiedzą i praktyką w dziedzinie decoupage. Tak więc przedstawiam moja nową pracę, której powstawanie udokumentowałam.Chustecznik, czarny z akcentami turkusowymi,mieniacy się w świetle ciepłymi barwami zlota i miedzi.





A teraz od początku...


Przygotowany chustecznik, pomalowalam na bialo farbą akrylową, po wyschnięciu przeszlifowalam i przygotowałam papier, którego użyje. Najczęściej korzystam z wydruków laserowych na papierze o niskiej gramaturze, przyklejam klasycznie, na mokro.


Kolejnym krokiem było przemyślenie, kombinowanie jak przenieść pomysł z głowy do realiów, nie było ani łatwo ani szybko ani przyjemnie bo z projektowania graficznego jestem noga-ale za to zawzięta.Koniec końców boki chustecznika zostały w ten sposób zaprojektowane...


...po czym wycielam potrzebne mi motywy...


..i nakleilam 


Następnie pomalowalam na czarno miejsca wokół motywów,po czym zaprojektowałam wierzch pudełka, w ten sam sposób wszystko rozrysowałam, wycielam, przykleilam i pomalowalam tło na czarno.Całość polakierowałam a następnie wycieniowałam czerń chustecznika za pomocą miedzianego bitumenu w wosku oraz pozłoty Starwax wymieszanej z lakierem. Wszystko jest widoczne w świetle, w ciemnym pokoju chustecznik jest po prostu czarny.Następnie warstwa lakieru.


Kolejnym krokiem było nałożenie spękań dwuskładnikowych, użyłam Déco Mache Heritage, mojego ulubionego spekacza, który tym razem popękał sobie jak chciał a nie tak jak zawsze. Wyszło drobno no ale trudno, spękania wypełniłam białą patyną w wosku.Pokryłam wszystko warstwą lakieru poliuretanowego.



Kolejny krok-reliefy.Po próbach że złotą konturówką stwierdzilam, że muszą być pod kolor grafiki. Jak zrobić turkusowy relief? Bierzemy gotową masę szpachlową i dodajemy do niej koloru, nakladamy do aplikatora i można zdobić.







Tutaj wracam do preparatów, na zdjeciu pozłota i bitum,które rozswietlaja pudełko i biała patyna .Po wyschnięciu reliefòw, polakierowałam całość, teraz już lakierem akrylowym.Następnie by pozbyć się tego plastikowego wyglądu reliefòw,popatynowałam je. Najbardziej smierdząca robota...



...kiedy śmierdziel wyschnie,lakieruję jeszcze tyle razy ile uważam, to już indywidualnie każdy sam wyczuje, ile mu potrzeba i jaki efekt chce się osiągnąć.Mój efekt końcowy poniżej. Kilka dni pracy zawarte w kilku zdjęciach;) Jeżeli coś pominęłam, pytajcie,odpowiem po postem. Pozdrawiam


1 komentarz: