Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydmuszki frezowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydmuszki frezowane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Wiosenne wydmuszki

I jeszcze takie , zrobiłam przed samymi świętami.Biale wydmuszki frezowane,zdobione spekaniami dwuskladnikowymi Daily Art,techniką serwetkowa i kwiatami z papieru.Do tego biale reliefy konturowka i polperelki.
 przeciwieństwie do ostatnich wesołe i kolorowe 😃












Zaległości wielkanocne

Nie zdążyłam dodać jednych z moich najbardziej pracochlonnych wydmuszek.
 Wiercone, przerobione na jajo wklęsłe a drugie to jajo kurze wklęsłe w jajku gesim. Samo przygotowanie w ten sposób zajmuje szmat czasu ,na dalsze ozdabianie trzeba być odpornym na wysokie dawki adrenaliny,bowiem jeden fałszywy ruch...I wiadomo kubeł. 
Na szczęście się obyło.
 Jaja pokrylam szlagaluminium, lakierem alkoholowym Pentart i bitum Idea.Wygladalo dramatycznie 😄azurki nijak się miały  do ponurych barw, brudnego starego srebra.Zaczelam eksperymentować aby cokolwiek z nich jeszcze wydusić.Zrobilam reliefy,pokrylam turkusowymi i czarnymi mikrokulkami,pokrylam woskami Glaze effect Pentart-pierwszy raz udało mi się uchwycić je na zdjęciach, dlatego ich tyle 😉W oba wkleilam biale gipsowe kamee.Kamee pomalowałam czarnym gesso, wypukłości posmarowane woskiem złotym ,potem potraktowałam je  bitumem,patyna turkusowa DecoArt i woskami metalicznymi.Gotowe jaja ozdobilam elementami metalowymi.
Efekt zaskoczył mnie osobiście , pozytywnie 😃


















środa, 8 marca 2017

Wydmuszki frezowane

Hej!
No to dziś się pochwalę,trzeci podejście do wierconych wydmuszek i mam już to o co mi chodziło 😃 próbowałam wydmuszki wkleslej oraz wydmuszki kurki wewnątrz wydmuszki gęsiej i wcale nie takie to straszne 😉żeby nie przechwalic,nic nie pękło🐝
Wkrecilam się na maxa a tymczasem dostałam zamówienie...na bombki 😂
Słońca życzę 🌞


















piątek, 3 marca 2017

Pierwsze koty za płoty

Witajcie
Dziś się troszkę pochwalę moimi ażurowymi wydmuszkami.Zawsze mi się podobały ale daleka byłam do myśli by kupić sprzęt i też robić.Tak jakoś niespodziewanie i spontanicznie zazyczylam sobie miniszlifierke na urodziny i mam swojego Dremelka 😃Od razu poleciałam testować jajeczka 😀kilka poszło na próby wiertelek i zaznajomienie się z techniką wiercenia.Dwa śliczne jajeczka stluklam ale przy drugim podejściu już było dobrze,nic nie zniszczyłam i co najważniejsze bardzo mi się ta zabawa spodobała.
Oceńcie sami czy nie szkoda wydmuszek 😉
Buziaki 😃